View Categories

Dlaczego rozumiem głową, a emocje wciąż trzymają?

Możesz dokładnie wiedzieć, co się stało.
Możesz umieć to logicznie nazwać i wyjaśnić.
A jednak w środku wciąż jest ścisk, napięcie, żal albo lęk — jakby „nic się nie zmieniło”.

W tym artykule porządkuję, dlaczego rozumienie nie zawsze uwalnia emocje. Pokażę Ci, co najczęściej „trzyma” w środku, jak to rozpoznać w ciele i dlaczego praca z podświadomością (w tym hipnoza terapeutyczna) bywa tu przełomowa — bez presji i bez „rozgrzebywania na siłę”.

Rozum i emocje to dwie różne warstwy

Rozum działa w trybie: „opowiem historię, wyciągnę wnioski, podejmę decyzję”. Emocje często działają w trybie: „sprawdzam, czy to jest bezpieczne” — i robią to szybciej niż myślisz.

Dlatego możesz mówić sobie: „to już przeszłość”, a ciało reaguje tak, jakby to było teraz. To nie jest upór ani „brak silnej woli”. To sygnał, że pewna reakcja w Tobie nadal jest niedomknięta.

Co najczęściej sprawia, że emocje „wciąż trzymają”?

Najczęstszy powód jest prosty: coś ważnego kiedyś było za trudne, by to w pełni przeżyć i domknąć. Wtedy emocja została „zamrożona”, a dziś wraca w podobnych sytuacjach.

Czasem trzyma też znaczenie, które podświadomość nadała tamtemu doświadczeniu: „to moja wina”, „nie mam wpływu”, „nie wolno mi czuć”, „muszę być silna/silny”. Te zdania potrafią działać latami, nawet jeśli świadomie się z nimi nie zgadzasz.

W relacjach często widać to jako powtarzalność schematu: inna osoba, a w środku podobny ból. Jeśli to Twoje, pomocny kontekst znajdziesz tutaj: Dlaczego w relacjach wciąż powtarzam podobne, bolesne schematy?

Jak rozpoznać, że to nie „brak zrozumienia”, tylko zapis w ciele?

Zwykle pojawia się jedna z trzech reakcji: (1) napięcie (ścisk, zacisk szczęk, ciężar w klatce), (2) pobudzenie (gonitwa myśli, niepokój, potrzeba kontroli), (3) odcięcie (pustka, „nic nie czuję”, dystans).

Wspólny mianownik jest taki: reakcja jest większa niż sytuacja „tu i teraz”. To znak, że dotykasz czegoś starszego — a rozum sam tego nie „odkręci”, bo to nie jest tylko kwestia myśli.

Co wnosi hipnoza terapeutyczna, kiedy „rozumiem, ale nie puszcza”?

W hipnozie terapeutycznej pracuje się w stanie głębokiej koncentracji i wyciszenia, który ułatwia kontakt z tym, co na co dzień działa poza świadomością. Chodzi o to, by emocja mogła zostać zauważona, nazwana i bezpiecznie domknięta — bez przemocy wobec siebie.

Jeśli chcesz zobaczyć szerszy kontekst tej pracy, zacznij od artykułu głównego mini-cyklu: Czym jest terapia uwalniania emocji i jak łączy się z hipnozą terapeutyczną?

A jeśli masz obawę, że „żeby puściło, muszę wracać do przeszłości”, rozwijam to tutaj: Czy w hipnozie trzeba wracać do przeszłości, żeby uwolnić emocje?

Mini-FAQ

Czy to znaczy, że rozmowa i analiza nie mają sensu?

Mają — porządkują historię i dają mapę. Ale mapa to nie to samo co domknięcie emocji. Jeśli emocja jest „w ciele”, potrzeba też pracy na poziomie przeżycia, nie tylko rozumienia.

Skąd mam wiedzieć, czy to już „czas” na głębszą pracę?

Zwykle wtedy, gdy: temat wraca falami, reakcje są nieproporcjonalne, albo czujesz, że życie kręci się wokół unikania bodźców, które coś uruchamiają.

Czy w takiej pracy można się „rozsypać”?

Dobrze prowadzony proces jest po to, żeby się nie rozsypać — tylko odzyskać regulację i wpływ. Tempo ma znaczenie, a bezpieczeństwo jest ważniejsze niż intensywność.

Podsumowanie

To, że rozumiesz głową, a emocje wciąż trzymają, nie oznacza porażki. Najczęściej oznacza, że w Tobie działa niedomknięta reakcja i zapis znaczeń, który nie poddaje się samej analizie.

Uwalnianie emocji polega na bezpiecznym domknięciu tego, co kiedyś było za trudne — tak, by ciało i podświadomość mogły „odpuścić”. Właśnie dlatego hipnoza terapeutyczna bywa dla wielu osób brakującym elementem układanki.

Umów sesję

Jeśli ten temat jest o Tobie i chcesz to domknąć w realnej pracy — przejdź do strony kontaktu.
Tam wybierzesz formę sesji i termin w kalendarzu.

Przewijanie do góry