Samotność mimo terapii – czy to możliwe, że coś we mnie wciąż nie dopuszcza bliskości?
Można być w związku, mieć znajomych, rodzinę – i jednocześnie czuć głęboką samotność. Można też od dłuższego czasu szukać relacji, rozmawiać o tym w terapii, rozumieć swoje schematy, a mimo to wciąż nie doświadczać takiej bliskości, o jaką naprawdę chodzi.
- Samotność, która nie mija, choć „wszystko robisz dobrze”
- Co mówi o samotności twoja historia
- Dlaczego samo rozmawianie o samotności może nie wystarczyć
- Jak hipnoterapia pomaga otworzyć się na bliskość
- Samotność, obniżony nastrój i leki
- Podsumowanie: od samotności do bardziej świadomej bliskości
- Umów sesję
Klasyczna terapia pomaga zrozumieć, skąd bierze się lęk przed bliskością i jakie doświadczenia z przeszłości go kształtowały. Hipnoterapia może dołączyć do tego pracę z podświadomością – z tą częścią ciebie, która z różnych powodów nauczyła się, że lepiej trzymać się na dystans, nawet jeśli świadomie pragniesz relacji.
Samotność, która nie mija, choć „wszystko robisz dobrze”
Możesz mieć poczucie, że naprawdę się starasz: wychodzisz do ludzi, korzystasz z aplikacji, chodzisz na spotkania, a w relacjach próbujesz być otwarty i szczery. A mimo to w środku coś jakby się nie „zazębia”. Rozmowy zostają na powierzchni, w związku pojawia się dystans, przyjaźnie nie przeradzają się w głębszą więź.
W terapii możesz już wiedzieć, że masz za sobą doświadczenia odrzucenia, krytyki, braku emocjonalnej obecności rodziców. Wiesz też, że to wpłynęło na to, jak dziś patrzysz na relacje. A jednak w praktyce wciąż wybierasz osoby, przy których się chowasz, albo reagujesz wycofaniem, gdy zaczyna robić się naprawdę blisko.
Sprawdź: „Dlaczego samo rozumienie problemu w terapii nie zawsze wystarcza do zmiany?”.
Co mówi o samotności twoja historia
Samotność rzadko bierze się „znikąd”. Często to efekt wielu drobnych doświadczeń: bycia wysłuchanym tylko, gdy „nie przeszkadzasz”, bycia chwalonym głównie za sukcesy, a nie za to, kim jesteś, bycia niewidzialnym emocjonalnie przy rodzicach zajętych swoimi sprawami.
Świadomie możesz już wiedzieć, że tamte czasy minęły, że dziś masz inne możliwości, innych ludzi wokół. A mimo to wewnętrzne dziecko – ta dawna część ciebie – nadal może czuć się nieważne, niewidziane, niewarte uwagi. To ono często odzywa się, gdy w relacji zaczyna być naprawdę blisko: podsyła myśli „zaraz odejdzie”, „to się nie uda”, „lepiej się wycofać, zanim zaboli”.
Dlaczego samo rozmawianie o samotności może nie wystarczyć
W klasycznej terapii możesz przeanalizować swoje wybory, zobaczyć powtarzające się schematy, zrozumieć, dlaczego przyciągasz określony typ partnerów czy przyjaciół. Możesz też nauczyć się mówić o swoich potrzebach, wyznaczać granice, lepiej dbać o siebie.
Jednocześnie bywa tak, że mimo tej wiedzy w kluczowych momentach reakcja jest szybsza niż świadome decyzje: nagłe wycofanie, chłód, zamykanie się w sobie, szukanie pretekstów, żeby nie wejść w bliższą relację, sabotowanie relacji, która mogłaby być dobra. To znak, że podświadoma część ciebie nadal działa według dawnego przekonania: „bliskość jest niebezpieczna” lub „i tak zostanę sam”.
Jak hipnoterapia pomaga otworzyć się na bliskość
W hipnoterapii po wstępnej rozmowie wchodzisz w stan wewnętrznego skupienia, w którym łatwiej dotrzeć do nieuświadomionych przekonań na temat relacji. Hipnoterapeuta może poprosić cię, abyś spotkał się z wewnętrznym dzieckiem – tym, które kiedyś wielokrotnie czuło się samo, niezrozumiane, zepchnięte na margines. Możesz usłyszeć, jak ono widzi świat relacji: kogo się boi, komu nie ufa, czego desperacko pragnie, choć o tym nie mówi.
W wyobraźni możesz też przeżyć na nowo sceny z przeszłości: chwile, w których potrzebowałeś bliskości i jej nie dostałeś, sytuacje, w których zostałeś odrzucony albo zawstydzony za to, że coś czujesz. W hipnozie masz szansę symbolicznie wprowadzić do tych scen nową, wspierającą postać – dorosłą część siebie, która dziś może dać temu dziecku to, czego wtedy brakowało: uwagę, czułość, prawo do emocji.
Dla wielu osób taka praca jest jednym z najszybszych sposobów, by samotność przestała być „domyślnym ustawieniem” wewnętrznego świata. Nie dlatego, że po jednej sesji pojawia się idealny związek, ale dlatego, że głęboko w środku zaczyna się zmieniać przekonanie: „nie jestem skazany na samotność, mogę być w relacji i nie stracić siebie”. Warunkiem jest gotowość do współtworzenia procesu – podążanie za prowadzeniem hipnoterapeuty i praktykowanie nowych sposobów bycia z ludźmi na co dzień.
Samotność, obniżony nastrój i leki
Długotrwałe poczucie samotności może prowadzić do obniżonego nastroju, a czasem do depresji. W takich sytuacjach konsultacja z psychiatrą bywa konieczna. Dobrze dobrana farmakoterapia może pomóc podnieść się z najgłębszego dołka, przywrócić minimum energii i snu, tak aby w ogóle dało się pracować nad relacjami.
Zdarza się jednak, że przy umiarkowanych trudnościach leki są stosowane tak, że stają się głównym sposobem radzenia sobie, a nie wsparciem w procesie zmiany. Część osób opisuje wtedy poczucie otępienia, życia „na pół gwizdka”, w którym mniej boli, ale też mniej naprawdę się czuje.
Profesjonalny hipnoterapeuta nie ingeruje w decyzje dotyczące farmakoterapii. Nie zmniejsza dawek, nie zachęca do samodzielnego odstawiania leków, nie obiecuje, że hipnoza „zastąpi” lekarza. Może jednak pomóc tak pracować z podświadomością i doświadczeniami z dzieciństwa, by samotność przestawała być jedynym znanym scenariuszem, a leki – jeśli były konieczne – z czasem mogły być stosowane mniej intensywnie, zawsze w porozumieniu z psychiatrą.
Podsumowanie: od samotności do bardziej świadomej bliskości
Samotność mimo terapii nie oznacza, że „coś jest z tobą nie tak” ani że praca nad sobą nie ma sensu. Często jest sygnałem, że świadome zrozumienie to już dużo, ale podświadoma część ciebie nadal potrzebuje doświadczenia, że bliskość może być bezpieczna.
Klasyczna terapia pomaga zobaczyć, skąd wzięły się twoje schematy w relacjach. Hipnoterapia daje możliwość przeżycia nowych doświadczeń wewnętrznych: spotkania z wewnętrznym dzieckiem, dania mu wsparcia, stopniowego zmieniania przekonań o sobie i o innych. Dla wielu osób właśnie takie połączenie staje się najszybszą drogą do realnego otwarcia się na bliskość – pod warunkiem, że naprawdę w tym uczestniczą, zamiast czekać, aż coś zmieni się „samo”.
Umów sesję
Jeśli ten temat jest o Tobie i chcesz to domknąć w realnej pracy — przejdź do strony kontaktu.
Tam wybierzesz formę sesji i termin w kalendarzu.
